Historia Magdaleny

Moje uveitis zaczęło się pewnego lipcowego, słonecznego poniedziałku, kiedy zamiast jechać nad ocean zostałam w domu, gdyż przebywanie na słońcu sprawiało mojemu oku ból. Przez trzy kolejne dni nic się nie działo, jednak w czwartek wieczorem oko zaczęło boleć, łzawić, światłofobia nasiliła się. W piątek poszłam do lekarza, który odesłał mnie na izbę przyjęć do szpitala. Tam dostałam antybiotyk i diagnozę: infekcja wirusowa, oraz zalecenie, by w razie pogorszenia pójść do Royal Hallamshire Hospital do Vision Centre, a więc kliniki specjalizującej się w chorobach oczu. Pomyślałam sobie: ‚guzik, nic się nie pogorszy, w niedzielę jadę oglądać olimpiadę!’

W niedzielę, niestety, nie byłam w stanie nawet zbyt długo przebywać z daleka od łóżka, a co już mówić o jechaniu dokądkolwiek. Lewa część twarzy bolała niesamowicie, oko było spuchnięte, mój wzrok znacznie się pogorszył – pled, który widziałam jako wzorzysty prawym okiem, lewym zdawał się być jednolity. Wcześniej widziałam szczegóły…

Nazajutrz wybrałam się więc – już w ciemnych okularach, z zasłoniętym lewym okiem – do wspomnianej kliniki. Szybka rejestracja i ponad godzina czekania – przemiłe panie recepcjonistki podarowały mi pudełko husteczek na wyłączność. W końcu urocza pielęgniarka zaprosiła mnie do gabinetu, gdzie obejrzała oko, podała mi miejscowe znieczulenie, zbadała dno oka, zmierzyła ciśnienie wewnątrzgałkowe, wręczyła mi też ulotkę informacyjną na temat anterior uveitis – zapalenia przedniego odcinka błony naczyniowej, postawiwszy uprzednio prawidłową diagnozę. Wysłała mnie natychmiast na dodatkowe badania w szpitalu, po czym kazała wrócić do gabinetu, gdzie wręczyła mi zestaw leków – PRED FORTE(do stosowania co godzinę) i mydrilate(3 razy dziennie), który miał ulżyć mi w bólu. Umówiłyśmy kontrolę za tydzień. Rzeczywiście ból minął, jednak po dwóch dniach mój wzrok się znacznie pogorszył, więc wróciłam do kliniki, gdzie ta sama pielęgniarka wysłała mnie na dokładniejsze badania dna oka – te nie wyszły, bo warstwa białych krwinek w przedniej części skutecznie uniemożliwiała spojrzenie wgłąb. Przysłano mi zatem panią Natalię, już lekarza, która zaprowadziła mnie na USG. Nie stwierdzono żadnych zmian w tylnej części oka, więc po konsultacji z innymi lekarzami, Natalia podała mi zastrzyk ze steroidami – piekielnie boję się zastrzyków, ten jednak był zupełnie niebolesny, poczułam tylko jakby pęknięcie bańki mydlanej, a na moim oku zrobiła się wypukłość, która po kilku godzinach zniknęła. Następnego dnia wróciłam na kontrolę – Natalia stwierdziła znaczną poprawę, ja też. Jakkolwiek po upływie następnej doby mój ledwo co polepszony wzrok wrócił do stanu sprzed zastrzyku, a pomimo przyjmowania kropli, oko bolało, łzawiło, było czerwone, a ja nie miałam siły wstać – cierpiałam i robiłam gorące okłady.

Nadszedł weekend, a ja widziałam tylko mgłę i ciemne plamy, tam gdzie znajdowały się jakieś przedmioty, bądź ludzie – żadnych szczegółów. Byłam przerażona, a moja klinika w weekendy zamknięta. Pojechałam więc do szpitala, gdzie wcześniej dostałam złą diagnozę – tym razem przyjął mnie inny lekarz, Kai, który stwerdziwszy, że lewym okiem nie jestem w stanie odczytać żadnej litery z tablicy, stanął metr ode mnie, najpewniej uniósł dłoń i spytał „ile palców widzisz?”.  Zaśmiałam się i odpowiedziałam: „żadnego, nie mam pojęcia, gdzie jest Twoja ręka”.

Moje prawe oko dostrzegło przerażenie w jego obu zdrowych oczach – kazał mi usiąść i zapytał, czy ma mnie kto odwieźć do Royal Hallamshire Hospital na oddział okulistyki, bo jeśli nie, oni przewiozą mnie karetką. Zawiozła mnie moja najlepsza przyjaciółka. Na oddziale zajęło się mną trzech nowych lekarzy – wszyscy wspaniali. Po długim badaniu, uznali, że PRED FORTE ze względu na konserwanty w nim zawarte powoduje cierpienie mojej rogówki, zamówiono mi więc inne leki, nie zawierające konserwantów. Postanowili też podać mi dwa zastrzyki, byłam już wtedy w takim stanie, że mogliby mi nawet powiedzieć, że należy robić operację – zgodziłabym się, nie pytając o szczegóły. Zastrzyki, pomimo znieczulenia, były bolesne – Elisabeth(jedna z lekarzy) trzymała mnie za rękę, drugą unosząc do góry i zalecając, bym się na nią patrzyła(trick, który sprawia, że pacjent nie zauważa zbliżającej się igły). Chyba nigdy nie ściskałam niczyjej dłoni aż tak mocno… W międzczasie z innego miasta, dotarły nowe, nie zawierające konserwantów krople steroidowe. Moi lekarze wysłali mnie do domu i kazali wrócić nazajutrz. Pierwszy raz od dwunastu dni – przespałam noc – bez bólu, bez łez – spokojnie się wyspałam. Rano byłam w stanie wyjść tylko w okularach przeciwsłonecznych, bez potrzeby dodatkowego zasłaniania oka – niesamowite! Podczas badania dostrzegłam na tablicy trzy największe litery!

Mój lekarz powiedział: „Magdalena, cieszę się, że już Ci lepiej – to miło widzieć, że dziś czytasz zdrowym okiem gazetę, wczoraj nie miałaś siły nawet siedzieć”.

„To tylko dzięki Wam” – odpowiedziałam.

Nie potrafię sobie wyobrazić innego lekarza, któremu byłabym tak wdzięczna, jak jemu. Wróciliśmy jednak do PRED FORTE, gdyż istniała obawa, że nowe krople nie poradzą sobie z zapaleniem – PRED FORTE są najsilniejszą opcją, moje zapalenie było bardzo silne. Zwyczajną procedurą postępowania w przypadku zapalenia przedniego odcinka błony naczyniowej w Wielkiej Brytanii jest 4-tygodniowa terapia kroplami steroidowymi, przy czym dawkę stopniowo się zmniejsza. Normalny pacjent nie dostaje zastrzyków, nie jeździ do szpitala, nie robi mu się USG. Moje zapalenie było bardzo silne, więc przez ponad trzy tygodnie brałam krople co godzinę. Po trzech tygodniach zeszliśmy do systemu co dwie godziny przez 3 tygodnie, teraz natomiast jestem na schemacie 6 dziennie, a za tydzień przechodzę na 4 dziennie – za trzy tygodnie mam kontrolę. Uveitis trwa już 8 tygodni i został zaklasyfikowany jako idiopatyczny i przewlekły – moi lekarze ostrzegają, że może wrócić w każdej chwili. Jednak osobiście skupiam się na jego zupełnym wyleczeniu – jeśli kiedyś wróci, wiem do kogo się zgłosić.
Czego się nauczyłam? Mam mnóstwo współczucia, dowiedziałam się co to znaczy ból. Jestem silniejszą osobą. Postanowiłam też stworzyć portal na temat zapalenia błony naczyniowej w języku polskim, żeby podzielić się z innymi moimi doświadzczeniami i spróbować ulepszyć diagnostykę i leczenie uveitis w Polsce, bo wiem, że nie każdy rozumie wielkie ilości źródeł pisane w języku angielskim, zaś w języku polskim źródła są szczątkowe. Chciałabym oddać niesamowitą ilość dobra, jaką otrzymałam od moich lekarzy i wydaje mi się, że tworzenie portalu jest początkiem tego oddawania. Zachęcam do dzielenia się swoimi historiami mailowo: zapalenieblonynaczyniowej@gmail.com – wszystkie będziemy się starać umieszczać na blogu- oraz do współpracy.

Życzę zdrowia!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s